Młodzież Poznań

Zjazd Młodzieży w Poznaniu

  • Full Screen
  • Wide Screen
  • Narrow Screen
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:102. Error 9: Invalid character

Email Drukuj PDF

SERCE, DUSZA, MYL I SIA! To haso i myl przewodnia przeplatajca si podczas kolejnego zjazdu, zaczerpnita z Ew. Marka 12,30.

Radoci jest to, e na poznaskie zjazdy przyjeda coraz wicej modziey, która zdaje si, coraz bardziej wie czego szuka. Wierz, e Pan Bóg towarzyszy nam i czuwa nad tym spotkaniem. Jestem przekonany, e oddziaywa na serca, dusze, myli i siy wielu osób, które byy tam obecne, ale i nie tylko. Dziki temu, e pieni i kazania zostay nagrane i s dostpne na kanale YouTube, Duch Boy moe nadal dziaa na kadego kto tylko zechce z tego skorzysta.
O godzinie 17:00 w pitkowy wieczór ruszylimy pen par. Rozpoczlimy z radoci. Podczas caego zjazdu towarzyszy nam zespó, który piknie prowadzi wszystkich w zgodnym chórze. Ju od pocztku byo wiadomo, e nie na darmo kupilimy a tyle jedzenia. Mielimy - jako organizatorzy - przywilej goci okoo 400 osób! Stao si to niewtpliwie równie za spraw dwóch szczególnych uczestników zjazdu, goci przybyych z daleka, których niektórzy poznali ju w czasie wakacji, podczas Campu w adwentowym orodku „Zatonie".

Pierwszy z mówców, to Forrest Douglas, który w pitkowy wieczór mówi o tym jak zacz we waciwym miejscu, we waciwy sposób - jak podda si Jezusowi caym sob - sercem, dusz, myl i si. Drugi mówca- Isaac Liburd, (z powodów rodzinnych przylecia dopiero w nocy z pitku na sobot), podczas sobotniego naboestwa z moc dzieli si nieprawdopodobnymi historiami, które przedstawiay niesamowitego Boga i Jego pikny charakter. Isaac i Forrest tworz zgrany duet, o czym moglimy si przekona w sobot wieczorem, kiedy to o trudnych sprawach mówili w zabawny sposób. Ten program sprzyja równie naszej wzajemnej integracji.

Osobicie przyznam, e nie potrafiem z pocztku dokadnie uchwyci co chcieli nam przekaza. To co mówili byo proste. Za proste.... Mylaem „do czego on dy", „z czym to bdzie chcia powiza". Doszukujc si odpowiedzi utrudniaem zrozumienie i nie potrafiem poj tego prostego przekazu. Bo o to wanie chodzio - o proste myli. Zastanawiam si wic, czy nie za bardzo komplikuj duchowoci - czy nie lepiej skupi si na prostych, ale jednoczenie tak wanych rzeczach jak np. ta przedstawiona na zakoczenie dnia w sobot. Isaac mówi o tym, jak potna jest moc modlitwy. Inni z kolei zastanawiali si, jak „to" zrobi - to „co" o czym mówili. Na to Isaac odpowiedzia tekstem z listu w. Pawa do Kolosan 2,6 - „Jak wic przyjlicie Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodcie". Jeli Duch wity w jaki sposób zadziaa na nas tego dnia, to módlmy si - wejdmy w relacj z Nim i bdmy otwarci na Jego dalsze dziaanie. W ten prosty sposób mona tego „czego" dowiadczy. Niesamowicie prosta rada i w tym wanie dostrzegam niezwyko przemyle naszych goci. Ich osobowo; otwarto, szczero, naturalno, wesoe usposobienie jest bardzo inspirujca. Pikne byo to co mówili, ale te ciekawie byo po prostu poby z nimi. Nauczyli nas kilku pieni, które, te proste, ale cay czas powracaj w mojej pamici i piewam je sobie o rónych porach dnia i nocy.

Zjazd trwa dalej. Po oficjalnym programie przyszed czas na równie aktywny program, ale ju nie oficjalny. Nocne spacery po Poznaniu, wspólna zabawa i niekoczce si rozmowy, to te wany i nieodczny element naszych zjazdów. Wszystko przebiegao zgodnie z planem i to, e zasnlimy przed pit rano nie przeszkodzio nam w tym, eby obudzi si o 7:30 by zacz sprztanie i pakowanie.

Zjazd zakoczylimy w niedzielne przedpoudnie. Sprawy organizacyjne nie pozwoliy mi by na porannym naboestwie od pocztku. Na szczcie bd móg je obejrze na stronie internetowej www.mlodziezpoznan.zaufanie.pl, na któr serdecznie zapraszam. S tam te zdjcia ze zjazdu. Pod koniec naboestwa udao mi si jednak ju przyby. W miej atmosferze zapiewalimy ostatni pie, pomodlilimy si po raz ostatni i zjazdowicze zaczli rozjeda si do swoich domów.
Dzikuj Panu Bogu, e da nam tyle si, umiejtnoci, moliwoci i pomysów, eby ten zjazd móg mie miejsce. Ciesz si, e moemy wspópracowa ze sob (jako grupa poznaskiej modziey i czonków zboru). Jestem przekonany, e Pan Bóg dba o jedno w naszych dziaaniach, bo bez tego nie zrealizowalibymy naszych planów.

Na tym zjedzie poznaem Boga troszk bardziej, i to sprawia, e ciesz si, e na nim byem. A wierz, e i inni, chocia troch, przybliyli si do Niego...

Pawe P.

You are here: