A A A

Opinie uczestników.

Każdej jesieni, kiedy wieczorami Słońce opuszcza nas zdecydowanie szybciej niż byśmy sobie tego życzyli, nasi przyjaciele z Poznania postanawiają rozwiać ponure listopadowe mroki organizując dla nas zjazd młodzieży.


Planując tegoroczny wyjazd do stolicy Wielkopolski byłam bardzo zaintrygowana enigmatycznym hasłem, jakie miało przyświecać spotkaniu. Brzmiało ono bowiem: „ .-.-. ” (sic!). Rzecz jasna zaskoczenie i ciekawość odbiorcy było elementem pożądanym i z góry przewidzianym przez organizatorów. Bowiem pod tymi zagadkowymi znakami interpunkcyjnymi kryły się z całą pewnością największe pytania, jakie postawić może przed sobą człowiek. Skąd jesteśmy? Dlaczego istniejemy? Dokąd zmierzamy? Nie jeden myśliciel poświęcił tym kwestiom całe życie. Nikt się chyba temu nie dziwi. W gąszczu religii, systemów filozoficznych, orientacji światopoglądowych i prób interpretacji wszelkiej innej maści nie trudno o zawroty głowy.  Organizatorzy zjazdu zaproponowali poszukiwania odpowiedzi z Pismem Świętym w dłoni. Pragnęli przypomnieć, co Bóg Konstruktor ma nam, mieszkańcom Niebieskiej Planety, do powiedzenia.


Oczywiście, oprócz czasu intensywnej refleksji, mieliśmy także kolejną radosną okazją do spotkania przyjaciół, do śmiechu, śpiewania, zabawy i do chłonięcia magicznego klimatu Starego Miasta.

Iga

 

Podczas zjazdu młodzieżowego w Poznaniu szczególną uwagę zwróciłam na intrygujące hasło: Skąd? Po co? Dokąd?. Kierowało ono moje myśli na szczególnie ważne w naszym wieku posiadanie wizji i sensu własnej wartości oszacowanej przez pryzmat Bożej miłości. Każdy nasz dzień tu na ziemi powinnien nieść głębokie przesłanie o tym, że jesteśmy zaledwie podróżnymi zdążającymi do wspólnego celu w niebie. Bliską mojemu sercu pieśnią wygrzebaną ze starszych śpiewników: "Uchwyćmy się za ręce", kończyliśmy nabożeństwo, które tak silnie jednoczyło nas do ciągłego trudu w zabieganiu o tych, którzy ciągle toną. Bo przecież wiem, że jestem stworzona na podobieństwo Boże, a nie w procesie chybionej ewolucji, i że wkrótce spotkam się z Nim twarzą w twarz. To co reprezentuję na co dzień, może być symboliczną kroplą soku cytrynowego, który stopniowo będzie zmieniał moje codzienne otoczenie w jaśniejsze, lepsze, pełne światła.

Aneta
Podobała mi się panująca miła i radosna atmosfera. Można było spotkać się z wieloma znajomymi, których się nie widziało dłuższy czas. Ciekawie został ujęty temat sensu istnienia człowieka. Interesujące były warsztaty pastora Kudzi oraz prezentacja o ewolucjonizmie. Nabożeństwo było pełne fajnych myśli i duchowego pokarmu. Jedzonko było smaczne. Niedzielny rajd też był spoko, można było sobie poszaleć i ciekawie spędzić przedpołudnie. Tak więc ogólny bilans jest na plus. :)
Marta

Bardzo podobał mi się wykład Kudzi i prezentacja Kuby. Bardzo ciekawy i potrzebny temat. Świetnie wyszło wieczorne spotkanie modlitewne, które prowadziła Emi :) Pełna integracja w Bogu. :) Podobało mi się też to, że był czas również na rozrywkę- wieczór filmowy... A  sobotnie nabożeństwo idealnie uwieńczyło zjazd ! Fajnymi urozmaiceniami były też: doświadczenie Pawła, pomysł z balonami, szef kuchni :D , Na rajdzie niestety mnie już nie było więc tego skomentować nie mogę. Wiem jedno: zjazd był super i na pewno za rok też przyjadę :D
Ola